Telewizja bielsko.tv

  • 19 sierpnia 2026
  • 21 sierpnia 2026
  • wyświetleń: 5264

Burzliwe spotkanie w Kamienicy. Padły ostre słowa, na sesji może być jeszcze goręcej

18 sierpnia w remizie OSP Kamienica odbyło się spotkanie dotyczące planowanej sprzedaży przez miasto ponad dwóch hektarów terenu przy ul. Pileckiego. Na miejscu pojawiło się tak wielu mieszkańców, że nie wszyscy zmieścili się w sali. Dyskusja była bardzo emocjonalna, a podczas jednego z wystąpień doszło do ostrej wymiany zdań. Sprawa może wywołać kolejne emocje podczas najbliższej sesji Rady Miejskiej.



Burzliwe spotkanie w Kamienicy. Padły ostre słowa, na sesji może być jeszcze goręcej · fot. Tomasz Sidorczuk
Burzliwe spotkanie w Kamienicy. Padły ostre słowa, na sesji może być jeszcze goręcej
  • Burzliwe spotkanie w Kamienicy. Padły ostre słowa, na sesji może być jeszcze goręcej
  • Burzliwe spotkanie w Kamienicy. Padły ostre słowa, na sesji może być jeszcze goręcej
  • Burzliwe spotkanie w Kamienicy. Padły ostre słowa, na sesji może być jeszcze goręcej

O spotkaniu poinformował m.in. radny Paweł Korzondkowski. Jak wynika z jego relacji, mieszkańcy zdecydowanie sprzeciwiają się sprzedaży kompleksu trzech miejskich działek.

Teren jest formalnie przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową, jednorodzinną oraz w części wielorodzinną. Mieszkańcy zwracają jednak uwagę, że obecnie obszar pełni funkcję nieformalnego terenu rekreacyjnego. Ich zdaniem w sytuacji, gdy Kamienica jest już intensywnie zabudowywana, miasto powinno szczególnie ostrożnie podchodzić do pozbywania się kolejnych dużych terenów.

Kamienica coraz bardziej zabudowana



Jednym z głównych argumentów przeciwników sprzedaży jest tempo zmian, jakie w ostatnich latach zachodzą w dzielnicy.

Podczas spotkania mieszkańcy wskazywali przykłady nowych inwestycji mieszkaniowych, które ich zdaniem nie zawsze pasują skalą do istniejącej zabudowy. Wraz z kolejnymi budynkami rośnie liczba mieszkańców, jednak - jak podkreślali uczestnicy spotkania - nie zawsze w ślad za tym rozwija się infrastruktura.

Szczególnie dużo uwagi poświęcono lokalnej szkole. Placówka funkcjonuje obecnie w trzech budynkach, a uczniowie korzystają z nauki zmianowej. Mieszkańcy pytali więc, czy dalsze zwiększanie liczby mieszkańców dzielnicy powinno odbywać się bez wcześniejszego zapewnienia odpowiedniej infrastruktury oświatowej.

W tym kontekście pojawiało się pytanie, czy ponad dwa hektary miejskiego gruntu powinny zostać przeznaczone pod kolejną zabudowę, czy też miasto powinno zachować teren i w przyszłości wykorzystać go na potrzeby lokalnej społeczności.

Nie chcą oddawać miejskiego gruntu



Podczas spotkania przedstawiciele miasta odpowiadali na pytania dotyczące powodów planowanej sprzedaży.

Wiceprezydent Bielska-Białej Igor Kliś przekonywał, że samorząd powinien gospodarować swoim majątkiem zgodnie z obowiązującymi przepisami. Wskazywał, że nieruchomości, które nie są potrzebne do realizacji zadań gminy, mogą być przeznaczane do sprzedaży.

Mieszkańcy patrzą na sprawę inaczej. Zwracają uwagę, że wartość miejskich gruntów rośnie, a sprzedaż oznacza bezpowrotną utratę nieruchomości. Ich zdaniem dzisiaj trudno przewidzieć, czy za kilka czy kilkanaście lat teren nie okaże się potrzebny na cele publiczne.

W dyskusji pojawiały się również pytania o to, co dokładnie mogłoby powstać w tym miejscu i jak sprzedaż działek wpłynęłaby na charakter tej części Kamienicy.

Emocje sięgnęły zenitu



Spotkanie miało momentami bardzo burzliwy przebieg. Jednym z najbardziej charakterystycznych incydentów był protest podczas jednego z wystąpień.

Kobieta trzymająca tabliczkę i mająca na twarzy maskę królika zaczęła głośno krzyczeć:

Postulat jest taki, że jest to teren rekreacyjny, tu nie chodzi o żadne sprzedaże, nie mieszaj tematów i nie rób z ludzi debili”.

Jej reakcja przerwała wystąpienie i dodatkowo podgrzała atmosferę na sali. Widać było, że dla części mieszkańców sprawa nie jest wyłącznie kwestią jednej miejskiej nieruchomości, ale szerszej dyskusji o kierunku rozwoju całej dzielnicy.

Jest projekt wycofania decyzji



Jak przekazuje Paweł Korzondkowski, klub radnych Prawa i Sprawiedliwości złożył projekt uchwały, który zakłada uchylenie wcześniejszej decyzji dotyczącej sprzedaży terenu.

Na spotkaniu pojawili się radni różnych klubów. Z PiS obecni byli Aleksandra Woźniak, Karolina Lewkowicz i Jerzy Sawiński, a także Paweł Korzondkowski. Obecni byli również radni koalicji rządzącej - Roman Matyja i Robert Pysz.

Jednocześnie w dyskusji pojawiła się potrzeba znalezienia rozwiązania, które pozwoliłoby pogodzić interes miasta z oczekiwaniami mieszkańców. Jednym z kluczowych pytań pozostaje więc nie tylko to, czy teren sprzedać, ale również czy możliwe jest zachowanie go w zasobie miejskim i wykorzystanie w przyszłości w sposób odpowiadający potrzebom dzielnicy.

Na sesji Rady Miejskiej może być gorąco



Sprawa ma być przedmiotem obrad najbliższej sesji Rady Miejskiej. Po tak emocjonalnym spotkaniu można spodziewać się, że dyskusja podczas sesji również będzie burzliwa.

Z jednej strony jest argument o racjonalnym gospodarowaniu miejskim majątkiem i możliwości sprzedaży nieruchomości, która zgodnie z obowiązującymi dokumentami może zostać przeznaczona pod zabudowę. Z drugiej - mieszkańcy wskazują na rosnącą liczbę inwestycji, problemy z infrastrukturą i potrzebę zachowania terenów, które mogą w przyszłości służyć całej społeczności.

Ostateczna decyzja będzie należała do radnych. Jedno jest już jednak jasne: sprzedaż ponad dwóch hektarów terenu w Kamienicy stała się sprawą, która wywołuje wśród mieszkańców bardzo silne emocje.

Zac / bielsko.info

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.

Facebook