Telewizja bielsko.tv

  • 25 sierpnia 2023
  • wyświetleń: 2236

Nieprzyjemny długi powrót z Gdańska. Podbeskidzie zdeklasowane przez Lechię

W niezmienionym - w stosunku do poprzedniego spotkania - składzie Podbeskidzie przystąpiło do wyjazdowej potyczki z Lechią Gdańsk. Dalekiego wyjazdu nie mogą jednak piłkarze spod Klimczoka zaliczyć do udanych - mecz kończyli w dziesiątkę, przegrywając 0:3.

Lechia Gdańsk - Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:0, 25.8.23
Lechia Gdańsk - Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:0, 25.8.23 · fot. twitter.com/_1liga_


Przewagę gospodarzy było widać już od początku spotkania - pierwszą groźną sytuację stworzyli w siódmej minucie, gdy po nieskutecznych próbach odbioru obrońców Podbeskidzia, minimalnie niecelny strzał spoza pola karnego oddał Ivan Zhelizko. W 11 minucie próbowali odpowiedzieć Górale, jednak nietypowe rozegranie rzutu wolnego na granicy pola karnego rywali - po faulu na Banaszewskim - nie przyniosło rezultatu.

W pierwszym kwadransie jednak wyraźnie przeważała Lechia, co i rusz próbując albo groźnie dośrodkowywać w pole karne Procka, albo strzelając na jego bramkę. Niewiele się zmieniło w drugim - w siedemnastej minucie z rzutu rożnego centrował Luis Fernandez, a do dobrej pozycji doszedł Olssen, jednak źle trącił futbolówkę głową. Podobnie zachował się w 21. minucie, a dwie minuty później również niecelną próbę zaliczył Zhelizko.

Tuż przed upływem drugiego kwadransa spotkanie jednak musiało zostać przerwane z powodu... popisu sympatyków gospodarzy, którzy odpalili race i rzucali nimi w płytę boiska. Mecz wznowiono po około siedmiu minutach.

Po wymuszonej przerwie wciąż jednak gospodarze wciąż przeważali i w końcu tuż przed przerwą dopięli swego. Bierność obrońców Podbeskidzia w zamieszaniu w polu karnym wykorzystał Dominik Piła i było 1:0. Przedłużona aż o 8 minut pierwsza połowa spotkania nie przyniosła jednak zbyt wielu okazji z obu stron. Odnotować można jedynie dobre wejście w pole karne Sitka, które jednak zostało wybite przez obrońców gdańszczan. Górale kończyli więc pierwszą połowę bez choćby jednego celnego uderzenia, chociaż zauważyć trzeba, że i gospodarze się nie popisali - tylko raz trafili w światło bramki, jednak strzał ten zaowocował golem.

W drugiej połowie piłkarze trenera Mokrego starali się przejąć kontrolę nad spotkaniem, jednak robili to wyjątkowo nieskutecznie. Brakowało precyzji, dobrych podań czy wykończenia, jak choćby w 60 minucie, gdy Bida z Sitkiem rozegrali dwójkową akcję zakończoną kolejnym niecelnym strzałem. Dwie minuty później po rzucie rożnym podobnym uderzeniem "popisał się" Chlumecky, po rozegraniu rzutu rożnego. Dużo groźniej było przy kolejnej centrze z rogu boiska, gdy na piątym metrze dobrze odnalazł się Mikołajewski - piłka jednak wylądowała na bocznej siatce.

Blisko gola dla gospodarzy było jednak w 67 minucie. Po kolejnej niefrasobliwości defensorów Górali niezwykle groźnie uderzał Kapić, ale jego strzał efektownie wybronił Procek. Po tej akcji zareagował trener Mokry, ściągając Banaszewskiego, Jodłowca i Bidę, a wpuszczając na plac gry Misztala, Abate i Mateusza Stryjewskiego.

Chwilę później goście mieli jednak dodatkowe problemy. Hlavica faulował Piłę, a po analizie VAR - która pokazała, że wejście defensora mogło zakończyć się kontuzją zawodnika gospodarzy - otrzymał on czerwoną kartkę. W następstwie trener ściągnął z boiska Sitka, a wpuścił na nie Tomasika.

Gra w przewadze dodatkowo napędziła gdańszczan. W 81 minucie w słupek trafił Luis Fernandez i chociaż w tej sytuacji szczęście się uśmiechnęło do Górali, to zabrakło go już dwie minuty później. Pięknym strzałem z dystansu popisał się Mena i było 2:0.

Trzybramkowe prowadzenie Lechia mogła objąć w 86. minucie, gdy kolejny efektowny strzał zza pola karnego wybronił Procek. Chwilę wcześniej na boisku zameldował się napastnik Haris Kadrić, który zmienił pomocnika Jakę Kolenca.

Gospodarzom jednak w doliczonym czasie gry udało się przypieczętować zwycięstwo - w polu karnym pojedynek główkowy z Tomasikiem wygrał Łukasz Zjawiński (który chwilę wcześniej zmienił Fernandeza) i było 3:0. Po chwili sędzia odgwizdał koniec spotkania, w którym Górale nie oddali ani jednego celnego strzału.

Skład wyjściowy Podbeskidzia Bielsko-Biała: Patryk Procek - Martin Chlumecky, Jan Hlavica, Daniel Mikołajewski, Mateusz Ziółkowski - Tomasz Jodłowiec - Jaka Kolenc, Michał Janota - Maksymilian Banaszewski, Bartosz Bida, Maksymilian Sitek

Skład wyjściowy Lechii Gdańsk: Bohdan Sarnavskyi - Conrado, Elias Olsson, Andrei Chindris, Dawid Bugaj - Jan Biegański - Ivan Zhelizko, Rifet Kapić - Dominik Piła, Luis Fernandez, Camilo Mena
Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Podbeskidzie Bielsko-Biała" podaj

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.

Podbeskidzie Bielsko-Biała

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Podbeskidzie Bielsko-Biała" podaj

Facebook